wtorek, 23 grudnia 2025

Co dobrego zjeść w Poznaniu? Edycja grudzień 2025

 Grudzień to miesiąc, w którym miasto smakuje inaczej niż zwykle – jest bardziej treściwie, trochę sentymentalnie i bardzo klimatycznie. Jeśli zastanawiasz się, co zjeść w Poznaniu, gdzie pójść na dobrą kolację czy  deser po jarmarku bożonarodzeniowym albo po prostu szukasz sprawdzonych miejsc na ucieczkę przed zimową posuchą, ten przegląd jest dla Ciebie. To co, zaczynamy! 

W tej edycji „Co dobrego zjeść w Poznaniu? – grudzień 2025” zebrałem sześć restauracji. To miejsca idealne zarówno na grudniowe spotkania ze znajomymi, randkę, jak i kulinarny city break. Jeśli interesują Cię restauracje w Poznaniu, aktualne polecenia i konkretne odpowiedzi na pytanie co zjeść w Poznaniu zimą, zapraszam do mojego subiektywnego, ale sprawdzonego zestawienia.


1. MARINO BISTROT

Na Jeżycach znajdziesz kameralną, włoską restaurację, która zyskała sobie uznanie wielu lokalsów i turystów. W tym roku restauracja utrzymała swoje wyróżnienie w Przewodniku Michelin. Miejsce jest solidnym dowodem, dlaczego to włoska kuchnia jako pierwsza na świecie została wpisana na listę światowego dziedzictwa Unesco. Wszystko to w rustykalnym, przytulnym wnętrzu z ceglaną ścianą w tle. Pozycje takie jak carbonara z truflą czy znakomicie podane skorupiaki robią wrażenie nawet na wymagających podniebieniach. Warto zarezerwować stolik wcześniej.





2. TRZY KOLORY MALTA

Restauracja nad Jeziorem Maltańskim to dobry kompromis gdy na obiedzie spotykają się trzy pokolenia — w menu łączą się tradycje kuchni polskiej z kreatywnym podejściem szefów kuchni. Słynie m.in. z dań takich jak klasyczna kaczka po poznańsku czy aromatyczna zupa borowikowa, które zdobywały wyróżnienia w lokalnych konkursach kulinarnych. Czernina też jest. 



3. DREVNY KOCUR APOLLO

Nie trzeba lecieć do Pragi, żeby poczuć klimat czeskiego weekendu — Drevny Kocur Apollo przenosi go prosto do centrum Poznania. To miejsce z luźną, piwną atmosferą, w którym królują solidne porcje i klasyka czeskiej kuchni: smażony ser, mięsa, knedliki i świeże piwo z tanku. Jest nieformalnie, głośno i zazwyczaj smacznie. Idealny wybór na spontaniczny lunch, spotkanie ze znajomymi albo długi wieczór przy kuflu dobrze schłodzonego piwa.

4. MADARA RAMEN

Co się trzeba tu nastać w kolejce to swoje, ale warto. Miłośnicy kuchni japońskiej w Poznaniu od dawna chwalą Madara Ramen za autentyczne, aromatyczne wywary i dobrze zbalansowane kompozycje smakowe. Lokal łączy minimalistyczny styl wnętrza z wysoką jakością składników, co sprawia, że jest to jedno z miejsc, które warto odwiedzić zimą w Poznaniu po rundce po centrum.


5. RYTM NATURY

Nowa restauracja na Łazarzu, do której wchodzi się tajemnym przejściem. W środku kuchnią zarządza doświadczony Dawid Drgas, który wcześniej prowadził między innymi zespół w Restauracji Bazar. Motywem przewodnim jest tu "z pola na stół" z racji, że właściciele prowadzą własne gospodarstwo rolne. Polecam spróbować menu degustacyjne w kwocie 160 złotych (z pairingiem win 225 zł) - nie będziecie żałować. 




6. FAT BOB BURGER

I na koniec stary dobry BOB, który za chwilę będzie świętował swoje 11-ste urodziny. Jeśli nie jesteście z Poznania to wiedzcie, że dla wielu to są najlepsze burgery w mieście. Można a nawet trzeba spróbować pozycji sezonowej czyli Rębacza na ostro albo słodko. Dajcie znać jak smakowało! 






0

środa, 29 października 2025

Beza Cukiernia Bezowa – domowa słodycz w sercu Poznania

 Są takie miejsca, w których już po przekroczeniu progu masz wrażenie, że ktoś naprawdę włożył kawał serca w to, co robi. Beza Cukiernia Bezowa jest jednym z nich – to niewielka, rodzinna cukiernia z ośmioletnim już stażem na poznańskiej mapie. 



Wnętrze Bezowej przypomina kawiarnie w starym stylu – pełne kwiatów, detali i ciepła. W jesienne wieczory to sceneria idealna na dłuższe posiedzenie. Zza kuchennych drzwi dobiegają odgłosy. Praca wre na wysokich obrotach, bo wszystkie wypieki powstają na miejscu. 

W lodówce dumnie pręży się on - największa duma Bezowej czyli tort bezowy – flagowy wypiek dostępny w niemal stu różnych smakach. Lekki, chrupiący, rozpływający się w ustach. I żeby nie było tak słodko, beza lubi połączenie wyrazistego sera z pleśnią. Na to połączenie zwrócił uwagę sam Robert Makłowicz. Nie można wyjść z Bezy bez spróbowania wersji fromage właśnie. 

W menu pełno też innych pokus: serników, eklerów, rożków czekoladowych, a w weekendy – także włoskich i ukraińskich wypieków. Jak traficie, koniecznie spróbujcie tiramisu! 

Tradycja ma tu swoje ważne miejsce. W każdy piątek w Bezie pachnie klasycznymi pączkami z powidłami, oblewanymi lukrem według starej receptury. A jako, że mamy już prawie listopad, na honorowym miejscu pojawiają się rogale z białym makiem. Bez certyfikatu czyli robione na maśle. Ich waga to 150 gramów, więc można zjeść takiego delikwenta na raz. 

Po jednej wizycie trudno nie wrócić po więcej. Dlaczego wszystko co dobre, musi uzależniać? 


Adres

0

środa, 15 października 2025

10 przysmaków kuchni wielkopolskiej, których możesz nie znać

Myśleliście, że kuchnia wielkopolska to tylko pyry z gzikiem? Wolne żarty! I to choć właśnie ziemniaki rządzą w wielu potrawach, region skrywa mnóstwo mniej znanych, a równie pysznych smaków. Oto dziesięć przysmaków, które warto poznać — zwłaszcza jeśli chcesz zasmakować w prawdziwej Wielkopolsce.

Szare kluski z kapustą i boczkiem, Bar Rzepicha


  1. Ślepe ryby – zupa ziemniaczana bez ryb, za to z dużą ilością warzyw i majeranku. Prosta, sycąca i pełna aromatu. 
  2. Czernina – kontrowersyjna, ale historycznie ważna zupa z dodatkiem krwi kaczki. Dawniej serwowana kawalerom, którym odmówiono ręki panny.

  3. Szare kluski z kapustą i boczkiem – danie z tartych surowych ziemniaków, które tworzą lekko szare kluski, okraszone tłustym boczkiem i duszoną kapustą. 

  4. Parzybroda – gęsta zupa z kapusty i ziemniaków. Typowo chłopska potrawa, idealna na chłodne dni.

  5. Zylc – czyli galareta mięsna z dodatkiem octu i cebuli. Klasyka wielkopolskich stołów i dawnych barów, gdzie można ją było spotkać w zestawie z kieliszkiem wódki pod uroczą nazwą "lornetka i meduza". 

  6. Szagówki – krótsze kuzynki kopytek, cięte „na szagę”, czyli po skosie – stąd nazwa. A na szagę znaczy na skróty, choć robiąc je z kuchni tak szybko nie wyjdziecie. 

  7. Brzdąc - to ciasto, które w prosty sposób daje przyjemność – bez zbędnego przepychu, po prostu dobrze smakuje. Biszkopt przekładany kakaowym kremem gości na poznańskich stołach od czasów PRL a jego legenda jest nadal żywa. 

  8. Galert z nóżek – zmora z lat dziecięcych czyli zimna przekąska z mięsa i warzyw zatopionych w galarecie. Albo się ją kocha albo omija szerokim łukiem. 

  9. Pyry z gzikiem – to akurat znają wszyscy. Klasyka, ale warto wspomnieć – ziemniaki z twarogiem, śmietaną, cebulką i szczypiorkiem to symbol regionu. Banalnie proste ale nie smakuje nigdzie tak dobrze jak w Poznaniu. Poza tym wiele restauracji kombinuje z przepisem, wprowadzając własne wersje tego rarytasu. 

  10. Kłuchy na łachu – kluski gotowane na parze, podawane z mięsem i sosem. Delikatne i mięciutkie – raj dla miłośników comfort foodu.


Kaczka z pyzami, Bar u Marudy, Pasaż Rondo

Szagówki na słodko 


Kuchnia wielkopolska to połączenie prostoty i pomysłowości. Choć bazuje na tanich, łatwo dostępnych składnikach, potrafi zaskoczyć smakiem i historią, która za nimi stoi.

0

Gdzie zjeść w Poznaniu?

Pierwszy albo drugi raz w Poznaniu? Dla ułatwienia wyboru restauracji przygotowałem poniższe zestawienie. To dziesięć zgoła różny...